Technics EAH-AZ70W

Tak trochę od początku…  

Gdy chodziłem jeszcze do szkoły, w sklepach Pewex moje kieszonkowe wystarczało na zakup kasety czy też Coca Coli w puszce. Mając 10-14 lat nie patrzyłem jeszcze na sprzęt, w domu miałem walkmana i jakąś wieżę firmy X. Dopiero w szkole średniej zobaczyłem u kolegi z klasy Technicsa. Deck RS-B965. Cóż to było za dzieło sztuki. Wszystko robił sam a nagrywał i odtwarzał tak jak jeszcze nigdy nie słyszałem. Wtedy nie pomyślałbym że to będzie więź trwająca następne 30 lat.

Nie muszę dużo mówić jak ucieszyłem się gdy po latach przerwy marka Technics ogłosiła powrót swoich produktów na rynek. Niestety tu czar prysł bowiem nowe produkty mimo iż wspaniałe, skierowane jednak zostały do użytkownika który ma fajne życie a wprost mówiąc -ma kasę i to dużo kasy. Cóż, zostało mi patrzenie przez szybę.
Jednak los dał mi małą szansę na nowości od mojej ulubionej marki i oto dzięki uprzejmości Panasonic Marketing Europe GmbH są na moim stole zupełnie nowe bezprzewodowe słuchawki Technics EAH-AZ70W.

Co my tu mamy?

W ładnie prezentującym się opakowaniu zewnętrznym, znalazłem eleganckie kartonowe pudełko z lekko błyszczącym logo Technics w centralnym punkcie. Po otwarciu, instrukcja obsługi, piękna stacja dokująca z wbudowanym akumulatorem do ładowania naszych słuchawek, słuchawki, komplet gumek w różnych rozmiarach tak aby dopasować sobie do swojego rozmiaru ucha oraz kabel do ładowania.
Zabrakło ładowarki, widać producent założył że każdy ma w domu taką bądź będzie ładował akumulator z komputera aczkolwiek z tą cenę a nie jest ona mała ,moim zdaniem powinna się znaleźć w komplecie.

Wykonanie

Co tu dużo pisać, produkt pod względem wizualnym jest wykonany rewelacyjnie. Widać że ktoś dobrze wykonał swoje zadanie i czuć ze ma się tu do czynienia z czymś z naprawdę wyższej klasy. Mimo iż z tworzyw sztucznych, wszytko pięknie spasowane a detale dopracowane.
Metalizowana nakładka na pudełko słuchawek z logo Technics a także na samych słuchawkach robi naprawdę robotę.

No to czas włączyć

Słuchawki z telefonem parują się dość szybko ale no właśnie zawsze jest jakieś ale, z systemem iOS niestety sprawdzić się nie udało. Ile bym nie próbował iPhone 5S który posiadam, mimo odpowiedniej wersji systemu nie chciał nawet znaleźć tych słuchawek o podłączeniu wiec nie było mowy. Natomiast z innego źródła wiem, że z nowszym smartfonem z tym systemem przy połączeniu problemów brak więc jest dobrze. Zabieramy się za Androida i tu nie było żadnych problemów. No ale zostawmy ograniczenia sprzętowe i idziemy dalej. Do użytku producent udostępnia nam dodatkowo aplikację sterującą naszymi słuchawkami, którą możemy bezpłatnie pobrać ze sklepu Google bądź Apple Store.

Aplikacja po zainstalowaniu, na starcie proponuje kilka ustawień początkowych a dokładnie dwa. Język interfejsu (o polskim można zapomnieć) jak i uwaga: kolor naszych słuchawek. Nie wiem jakie to ma mieć znaczenie, być może tylko wizualne gdyż na boku ekranu w aplikacji mamy obrazek naszych słuchawek i może ktoś by się obraził że ma srebrne a aplikacja pokazuje czarne. No cóż użytkownicy są różni. Tak więc uruchomiona daje nam kilka ciekawych według producenta opcji. Jest to wyciszenie otoczenia, funkcja której ciekaw byłem najbardziej, funkcja wzmacniania głosu rozmówcy z zewnątrz a także możliwość korekcji. I tu dla mnie zaskoczenie bowiem w testowanej przeze mnie wersji słuchawek na telefonie Huawei P Smart te ustawienia korekcji działają lecz bardzo subtelnie. Przy ustawieniu wzmocnienia basów spodziewałem się małego „bum”, jednak jest to lekkie uwypuklenie którego ja nie byłem w stanie wychwycić przy każdym utworze.

Idziemy w teren

Czas przetestować funkcje w terenie wszak słuchawki te zostały zaprojektowane dla tych co z domu wyjść się nie boją a i muzykę muszą mieć ze sobą. Tu uczulam na jedną sprawę a mianowicie, słuchawki są dość małe a magnesy które utrzymują je w stacji dokującej są dość silne więc zatrzymajcie się na czas aplikacji słuchawek do ucha bo robienie tego w ruchu trzymając dodatkowo telefon może skończyć się tym co u mnie, po prostu w pierwszych 2 minutach testu jedna z moich słuchawek potocznie mówiąc zaliczyła przysłowiową glebę.
Oczywiście technicznie nic się nie stało ale już wizualnie nie jest tak piękna jak po wyjęciu z kartonu. Krótko mówiąc, uwaga są delikatne!
No to muzyka włączona i… no właśnie. Nie wiem co producent chciał przez to osiągnąć, może to dbałość o nasze zdrowie ale słuchawki grają cicho. Tak jest jednak przy pierwszym uruchomieniu. Dotykając trzykrotnie lewą słuchawkę możemy przełączyć tryby głośności i robi się od razu lepiej. Należy zwróci przy tym uwagę że głośność ta jest zupełnie niezależna od tej którą pokazuje nam aplikacja na smartfonie. Nie należę do osób które lubią łupanie po uszach ale nasłuchiwać te nie lubię. Tutaj jest to wyważone i myślę że w połączeniu z naprawdę dobrą jakością dźwięku zadowoli nie jednego użytkownika.

Wracając do oferowanych systemów działają super. Funkcja wyciszania otoczenia działa wyśmienicie co jednak nie zmienia faktu że dla tych co oprócz słuchania muzyki na zewnątrz chcieliby się nią trochę delektować, od razu napiszę że nie zawsze się tak da. Chcąc posłuchać Fragile Stinga, słychać że gra ale przy cichszych brzmieniach gitary już trzeba się trochę skupić na słuchaniu co nie zawsze jest łatwe w terenie. No ale dla melomanów zostawmy wygodny fotel i duże nauszne słuchawki. Tutaj ma cieszyć nas muzyka w ruchu i tak absolutnie jest.
Ciekawą jednak funkcją jest wzmocnienie głosu rozmówcy. Działa trochę jak aparat słuchowy i na pewno będzie to fajna rzecz dla tych którzy chcą słuchać muzyki w pracy ale jednocześnie muszą zachować komunikację ze współpracownikami bądź co najważniejsze słyszeć jak szef będzie wołał.
Co do walorów komfortu noszenia to jest super. Nie przeszkadzały mi w ogóle i trzymają się w uszach świetnie. Szybsze ruchy głowa czy nawet bieg i skakanie nie spowoduje że nam one wypadną.

Małe podsumowanie

Ogólnie rzecz biorąc Technics zrobił niezły produkt. Ładnie wykonany i dający czysty ładny dźwięk. Dla kogoś aktywnego kto jest dodatkowo wielbicielem marki to na pewno super gadżet. Konkurencja nie śpi a trzeba pamiętać że nasze słuchawki do tanich nie należą. Wybierając jednak wśród produktów dostępnych na rynku warto zastanowić się czy jednak nie jest lepiej odłożyć parę gorszy i kupić coś co dobrze nam się kojarzy a przede wszystkim jest świetnie wykonany. Taki jest nasz Technics..

Nie możemy pominąć ważnego faktu, że jako pierwsi Polsce dzięki uprzejmości Panasonic Marketing Europe GmbH mieliśmy możliwość dokonania testów oraz napisania przedpremierowej recenzji słuchawek, których cena będzie się kształtować na poziomie 1199 PLN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *